O taksówkach i pieniądzach
São Paulo to duże miasto a jego wielkość najlepiej widać z przysłowiowego „lotu ptaka”, podczas startu z krajowego lotniska Congonhas. Drugie miejsce, z którego można podziwiać jego ogrom to Edifício Itália. Kiedy jechałam taksówką z międzynarodowego lotniska Guarulhos, to widoki za szybą właściwie potwierdzały moje wyobrażenia o sporym, choć nie ogromnym, mieście południowoamerykańskim.
Jednak zacznijmy od wydostania się z lotniska i dotarcia do hotelu, co zajmuje trochę czasu. Po przejściu przez odprawę paszportowo-celną, procedury porównywalne do tych w USA, należy znaleźć kantor wymiany walut czyli Câmbio, chyba, że jest się szczęśliwym posiadaczem gotówki. Następny krok to taksówka; tak jak na każdym lotnisku w hali przylotów można usłyszeć „taksi, taksi, taksi”. Jednak najlepiej udać się do punktu, który znajduje się już na zewnątrz, przed halą, gdzie zgłasza się cel podróży i podjeżdża taksówka. Jednak nie oczekujmy, że ktoś zna angielski w tym taksówkowym punkcie, dlatego najlepiej mieć adres zapisany na kartce i jeszcze raz warto go dać kierowcy, tak aby trafić tam gdzie chcemy.
Jeśli przyjeżdżacie do São Paulo w sobotę wieczorem, to dobrze jest wymienić na lotnisku więcej niż kwotę na samą taksówkę, ponieważ w niedzielę wszystkie banki i kantory są zamknięte, a nie wszystkie hotele oferują wymianę pieniędzy. I może okazać się, że zamiast miłego spędzania czasu, będziecie poszukiwać hotelu lub centrum handlowego gdzie taki kantor będzie czynny. Oczywiście są karty kredytowe, lecz wybranie gotówki też może stanowić wyzwanie (to doświadczenie raczej z opowiadań innych niż własne), no i nie jest to tanie.
Taksówki w samym mieście nie są już tak bardzo drogie, jak przejazd z lotniska i łatwo złapać je na ulicy lub zamówić w recepcji hotelu. Jednak Brazylia to nie jest najtańszy kraj i są to opinie samych Brazylijczyków. Poruszanie się taksówkami jest wygodne i mimo korków dość sprawne, chyba, że pada deszcz. Wtedy należy przyjąć, iż podróż zajmie minimum 2 razy tyle czasu, a może to być ważne szczególnie jeśli udajemy się na lotnisko.
O miejscach, wydarzeniach, sytuacjach, rzeczach czyli o wszystkim co małe, ulotne. A małe, z pozoru, nieważne rzeczy to całkiem spory kawałek, szybko znikającej z pamięci, rzeczywistowści.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Brazil. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Brazil. Pokaż wszystkie posty
środa, 30 września 2015
sobota, 12 września 2015
Panorama São Paulo
Edifício Itália
XX wiek to okres najszybszego rozwoju miasta dzięki ogromnym zyskom z kawy; w tym czasie powstały: dworzec kolejowy Luz (1901),Teatro Municipal (1911) w stylu art nouveua, Edifício Martinelli – 30-piętrowy biurowiec (1929), Correio Central (1920), Mercado Municipal (1933). Jednak symbolem zmieniającego się miasta został 42-piętrowy Edifício Itália, wybudowany w 1965 roku. Przez długie lata był on najwyższym budynkiem Ameryki Południowej.
Atrakcją tego budynku jest restauracja znajdująca się na samej górze, a raczej widok, który można stamtąd podziwiać. Warto wybrać się tam jeszcze przed zmrokiem i to nie dla zachodu słońca, lecz aby porównać jak bardzo zyskuje to miasto po zmierzchu – to oczywiście moja subiektywna opinia.
Sama restauracja zrobiona jest na taką z wyższej półki; cenowo i pod względem jakości jedzenia można ją tam umieścić. Jednak obsługa to raczej inna klasa, a może kelnerzy mieli po prostu gorszy dzień.
XX wiek to okres najszybszego rozwoju miasta dzięki ogromnym zyskom z kawy; w tym czasie powstały: dworzec kolejowy Luz (1901),Teatro Municipal (1911) w stylu art nouveua, Edifício Martinelli – 30-piętrowy biurowiec (1929), Correio Central (1920), Mercado Municipal (1933). Jednak symbolem zmieniającego się miasta został 42-piętrowy Edifício Itália, wybudowany w 1965 roku. Przez długie lata był on najwyższym budynkiem Ameryki Południowej.
Atrakcją tego budynku jest restauracja znajdująca się na samej górze, a raczej widok, który można stamtąd podziwiać. Warto wybrać się tam jeszcze przed zmrokiem i to nie dla zachodu słońca, lecz aby porównać jak bardzo zyskuje to miasto po zmierzchu – to oczywiście moja subiektywna opinia.
Sama restauracja zrobiona jest na taką z wyższej półki; cenowo i pod względem jakości jedzenia można ją tam umieścić. Jednak obsługa to raczej inna klasa, a może kelnerzy mieli po prostu gorszy dzień.
wtorek, 8 września 2015
Garota da Ipanema
Tym razem o jedzeniu
Jeśli szukacie miejsca na lunch lub kolację w Rio de Janeiro, to warto zajrzeć do miejsca, które jest historią tego miasta. Większość z nas słyszała piosenkę „Garota de Ipanema” (Dziewczyna z Ipanemy) i kojarzy charakterystyczne ciepłe rytmy.
W czasach kiedy Vinicius de Moraes i Tom Jobim poszukiwali natchnienia, miejsce to było zwykłym barem o nazwie „Veloso”. Jak głosi historia, muzą i inspiracją była Heloisa Pinheiro, która przechodziła obok „Veloso” idąc na plażę. Bar szybko stał się popularnym miejscem spotkań artystów, a dzięki ogromnej popularności piosenki zyskał nową nazwę "Garota da Ipanema".
Jak wiele podobnych miejsc, obecnie jest to jedna z atrakcji turystycznych i działa jako bar oraz restauracja. W menu znajdziecie dania nie tylko typowo brazylijskie, czyli dla każdego coś miłego, ale najważniejsze, że jest smacznie.
Etykiety:
Brazil,
Brazylia,
garota da ipanema,
gastronomia,
restauracje,
Rio de Janeiro
poniedziałek, 20 lipca 2015
Na weekend do São Paulo
wytrząśnięte z szuflady
São Paulo to największe miasto kontynentu, czasem nazywane Nowym Jorkiem Ameryki Południowej. Znaczący rozwój tego miasta związany był z wybudowaniem linii kolejowej łączącej miasto z portem Santos. I tu oczywiście nie obyło się bez nas, bo wkład w budowę mieli inżynierowie B. Rymkiewicz i A. Brodowski, lecz najważniejsza w tym wszystkim była kawa, która stanowiła główny towar eksportowy.
Okres największego rozwoju miasta to wiek XX-ty, dlatego jest ono postrzegane jako synonim nowoczesności i współczesności, więc poszukiwacze śladów z przeszłości będą raczej zawiedzeni. Oczywiście odnajdziemy kilka interesujących kościołów wciśniętych pomiędzy wysokie budynki: Igreja de Santo Antônio, Igreja de São Francisco de Assis, ale katedra to już rok 1954 i styl neogotycki.
Najstarszym miejscem jest Pátio de Colégio, to tu zostało założone São Paulo de Piratininga, a założycielami byli jezuici Anchieta i Nóbrega. Jednak ten niewielki budynek nie wygląda na zabytkowy, a w otoczeniu budowli, które bardziej przypominają Manhattan, wydaje się całkiem nie na miejscu. A może to takie miasto.
Na lunch warto wybrać się do Mercado Municipal (Targ Miejski). Na antresoli znajduje się około 10 restauracji-barów, w których serwowane jest głównie lokalne jedzenie. Co prawda definicja lokalności w przypadku São Paulo jest trudna, bo w tym mieście każda kuchnia jest lokalna.
Oczywiście nie wiedzieliśmy co jest co w menu, więc dyskretnie rozglądaliśmy się po talerzach na sąsiednich stolikach. Nie było to trudne, bo stoliki tworzą niemal jeden długi stół. Dyskrecja okazała się być mało dyskretna, bo po chwili para obok zaoferowała pomoc i bezceremonialnie opisała co jedzą osoby siedzące przy innych stolikach. Być może wystarczyło zamówić którąkolwiek potrawę, bo kolejki Brazylijczyków oczekujących na stoliki potwierdzały, że to jest właściwe miejsce na próbowanie lokalnej kuchni. I rzeczywiście było dobre.
poniedziałek, 22 czerwca 2015
Co warto zobaczyć w Rio de Janeiro
wytrząśnięte z szuflady
Rio de Janeiro kojarzy się przede wszystkim z plażami, karnawałem i sambą. Jednak to nie wszystko, można powiedzieć, że to dopiero początek listy atrakcji, które trzeba i warto zobaczyć. Są jeszcze Głowa Cukru i Corcovado ze Statuą Chrystusa Zbawiciela oraz centrum.
Tak, Rio, prócz dzielnic położonych przy najsłynniejszych plażach: Copacabana i Ipanema, ma także takie dość typowe wielkomiejskie centrum, z biurami, korkami, pośpiechem, zgiełkiem. Jednak warto tam zajrzeć żeby zobaczyć katedrę, Mosteiro de Santo Antônio, kościół Nossa Senhora do Carmo i Paço Imperial oraz kilka innych, nielicznych już zabytków architektury.
Mosteiro de Santo Antônio to jak najbardziej obiekt zabytkowy i jak najbardziej godny polecenia, a znajduje się przysłowiowe kilka kroków od Katedry. Znalezienia wejścia do niego nie było proste, z powodu prowadzonych w tamtym czasie prac konserwacyjnych, lecz wysiłek został nagrodzony. Jest to najstarsza budowla sakralna w Rio de Janeiro (1608) i jedna z bardzo nielicznych, które przetrwały do dnia dzisiejszego. W zakrystii kościoła, ozdobionej azulejos, odnajdziemy rzeźby z drzewa jacaranda, a wnętrze świątyni prawie w całości pokryte jest złotą polichromią. Każda rzeźba, figura, relief, płaskorzeźba i cokolwiek można sobie wyobrazić jest złote - przyznaję, iż zrobiło to na mnie niesamowite wrażenie. Oczywiście nie wolno robić tam zdjęć, jednak nam pozwolono (może turyści zajęci plażowaniem są tam rzadkością, a szkoda).
I już krótko o dwóch innych obiektach: Igreja de Candelária (kościół Matki Boskiej Gromnicznej) – uznawany jest za najwspanialszy kościół; stoi frontem do zatoki, dawniej zapraszając tych, którzy właśnie przybyli do miasta; kościół Nossa Senhora do Carmo to miejsce gdzie koronowano dwóch brazylijskich cesarzy (Pedro I i Pedro II) – tak Brazylia była także cesarstwem.
Dodatkowe informacje w różnych języka, głównie po portugalsku:
http://bez-granic.pl/2013/04/piramida-majow-paryski-teatr-i-legenda-o-czarownicy/
http://www.catedral.com.br/
http://conventosantoantonio.org.br/history-english
http://igrejasdoriodejaneiro.blogspot.com/2009/03/igreja-e-convento-de-santo-antonio.html
http://www.antigase.com/a-historia/
środa, 22 kwietnia 2015
Jak wyglada Rio de Janeiro
Tego nie da się opisać, to trzeba zobaczyć
Rio de Janeiro położone jest na wybrzeżu Atlantyku i rozłożone pomiędzy granitowymi wzniesieniami, jednak tego nie da się opisać, to trzeba zobaczyć. Dwa miejsca, które świetnie nadają się do podziwiania panoramy miasta to Głowa Cukru (Pão de Açúcar) oraz szczyt Corcovado gdzie znajduje się słynna statua Chrystusa Zbawiciela (Cristo Redentor).
Pão de Açúcar to granitowy monolit o wysokości 396 m n.p.m., na który dostaniemy się kolejką linową Bondinho. Wagoniki odjeżdżają co pół godziny od 8:00 do 22:00. Pierwszy przystanek to Morro da Urca, tam trzeba przejść do drugiej stacji, która zabierze nas już na szczyt. Widoki rozciągające się na miasto, ocean, plaże, góry, zatokę i wszystko inne są fantastyczne. A jeśli już mówimy o szczegółach to możemy zobaczyć znane plaże: Leme, Copacabana, Ipanema i Leblon, dzielnice: Botafogo i Flamengo, centrum z charakterystyczna nową katedrą, most łączący Rio z Niterói i Corcovado z pomnikiem Chrystusa Zbawiciela. Dodatkową atrakcją są małpki, które tylko czekają, aż ktoś rzuci im coś do jedzenia, ale lepiej tego nie robić.
I drobna uwaga praktyczna, jeśli chcecie korzystać z taksówek aby tylko przemieścić się pomiędzy wybranymi miejscami, to lepiej przespacerować się kawałek i złapać taksówkę na zwykłej ulicy. Kierowcy, którzy czekają na parkingach pod samymi atrakcjami turystycznymi np. kolejką na Pão de Açúcar liczą na cała turę po mieści i raczej za turystyczne wynegocjowane ceny, a nie według licznika.
Przydatne linki
Kolejka Bondinho
Pociąg na Corcovado
Narodowy Park Tijuca
Etykiety:
Brazil,
Brazylia,
Corcovado,
Pao de Acucar,
Rio de Janeiro,
zwiedzanie,
zwiedzanie Rio
Lokalizacja:
Rio De Janeiro - Rio de Janeiro, Brazylia
Subskrybuj:
Posty (Atom)
